Nagroda Nobla w zakresie badań nad zarodkowymi komórkami macierzystymi.

Badania nad zarodkowymi komórkami macierzystymi zostały nagrodzone Noblem 2007 w dziedzinie medycyny i fizjologii. Nagrodę otrzymali: Mario R. Capecchi, Martin J. Evans i Oliver Smithies - podała TVN24.PAP
Jak napisała w uzasadnieniu Komisja Noblowska, "nagrodę przyznano za wykorzystanie zarodkowych komórek macierzystych do modyfikacji genetycznych myszy, co pomogło zrozumieć udział genów w rozwoju zarodków, rozwoju organizmów dorosłych oraz w procesie starzenia się".

Badania noblistów pozwoliły też wyjaśnić podstawy rozwoju niektórych chorób o podłożu genetycznym, a także poznać wrodzone skłonności do zapadania m.in. na choroby nowotworowe, układu krążenia, cukrzycę.
Zdaniem polskich specjalistów - prof. Wiesława Jędrzejczaka, prof. Leszka Kaczmarka i prof. Krystyny Domańskiej-Janik, tegoroczny Nobel z medycyny i fizjologii dla Brytyjczyka Sir Martina J. Evansa oraz Amerykanów - Mario R. Capecchiego i Olivera Smithiesa jest w pełni zasłużony.
To absolutnie fundamentalne odkrycie - tak prof. Leszek Kaczmarek z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego w Warszawie. Przypomniał zarazem o związanych z tymi badaniami zasługach Polaka prof. Andrzeja Tarkowskiego.
Badania tegorocznych noblistów pozwoliły bowiem stworzyć zwierzęce modele do badania wielu ludzkich chorób.
Capecchi (lat 70) urodził się we Włoszech w Weronie. Według Komisji Noblowskiej, jego badania pozwoliły zrozumieć przyczyny wielu wrodzonych wad u ludzi.
Natomiast prace 66-letniego Evansa polegały na wykorzystaniu tzw. celowania genowego, czyli wyłączania specyficznych genów u myszy, co pozwoliło uzyskiwać mysie modele wielu ludzkich chorób, w tym chorób układu krążenia, neurodegeneracyjnych (alzheimer, parkinson), nowotworów, czy cukrzycy.
Amerykanin Smithies (82 lata) urodzony w Wielkiej Brytanii również użył celowania genowego do opracowania modeli schorzeń dziedzicznych, czyli uwarunkowanych genetycznie, jak np. mukowiscydoza, choroba krwi - talassemia, ale też nadciśnienie i miażdzyżca.
Nagroda Nobla - najbardziej prestiżowe międzynarodowe wyróżnienie, przyznawana m.in. za wybitne osiągnięcia naukowe - liczy już 106 lat. Po raz pierwszy została przyznana 10 grudnia 1901 roku.
Pierwsze naukowe nagrody otrzymali w 1901 roku: w dziedzinie fizyki - niemiecki uczony Wilhelm Roentgen, odkrywca promieni X i ich praktycznego zastosowania, w chemii - Holender Jacob Van Hoff, twórca nowoczesnej chemii fizycznej, w medycynie - niemiecki bakteriolog Emil Behring, twórca licznych surowic i szczepionek, m.in. przeciwko tężcowi i błonicy.
Nagrody Nobla wywarły ogromny wpływ na rozwój nauki światowej w XX wieku, podnosząc również prestiż środowiska naukowego. Nobliści byli postrzegani nie tylko jako wybitni badacze i genialni odkrywcy, ale także jako wielkie autorytety moralne.
Nagrodą premiowano - mimo różnych kontrowersji w doborze kandydatów - rzeczywiste osiągnięcia naukowe, w tym pionierskie prace związane m.in. z rozwojem badań nad elektrycznością i falami elektromagnetycznymi, atomistyką, promieniotwórczością, fizyką cząstek elementarnych, kriogeniką, nowymi teoriami kosmologicznymi i astronomicznymi.
Idea Alfreda Nobla przetrwała cały burzliwy wiek XX. W ciągu minionego stulecia kilka razy jednak nie przyznano nagród - z powodu działań wojennych, braku kandydatów lub uchybień formalnych. Nie było nagród medycznych w latach 1915-1918, 1925 i 1940-1942. W 1916 roku, a także w latach 1931, 1939 i 1940-1942 nie przyznano nagród z fizyki. W chemii nie nagrodzono nikogo w latach 1916-1917, 1919, 1924 i 1940-42.
W ciągu 100 lat istnienia Nagrody Nobla nie obyło się bez potknięć. Nie otrzymał nagrody, mimo wielokrotnego wysuwania jego kandydatury, francuski matematyk, przyrodnik i filozof Henri Poincarre, jeden z najwybitniejszych uczonych z przełomu XIX i XX wieku. Twórca teorii względności Albert Einstein dostał Nagrodę Nobla za marginalne w jego dorobku badania nad zjawiskiem fotoelektryczności.
Z polskich uczonych wyróżniono Noblem dwukrotnie Marię Curie- Skłodowską - raz z fizyki - wspólnie z mężem Piotrem Curie i Henri Becquerelem, i raz z chemii - za badania nad promieniotwórczością oraz odkrycie nowych pierwiastków: radu i polonu.