» Krew pępowinowa - procedury pobrania
» Dlaczego warto wybrać ofertę PBKM S.A.?
» Krew pępowinowa
» Komórki macierzyste w terapii
» Komórki macierzyste - przykłady zastosowań
» Krew pępowinowa - historia rozwoju badań
» Oferta Specjalna Luty 2012r
rozmiar: 0.7MB
» Cennik ciąża pojedyncza - dwie kasety
rozmiar: 0.09MB
» Blankiet wpłaty
rozmiar: 0.15MB
» Pobierz program do otwierania plików w formacie PDF
rozmiar: 24.15MB
» Cennik ciąża pojedyncza - jedna kaseta
rozmiar: 0.09MB
» Cennik ciąża bliźniacza - po jednej kasecie dla każdego dziecka
rozmiar: 0.09MB
   
PBKM Aktualności PBKM S.A.
[ 2006-10-31 ]
Polski Nobel za odkrycie nowego rodzaju komórek macierzystych
Gazeta Wyborcza Przyznano Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej - najbardziej prestiżowe wyróżnienie naukowe, często zwane polskim Noblem. Honorowano osiągnięcia ostatnich czterech lat. Laureaci dostaną po 150 tys. zł (brutto).

Nagrodzeni zostali profesorowie Piotr Sztompka (laureat w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych), Mariusz Ratajczak (nauki przyrodnicze i medyczne), Tomasz Dietl (nauki ścisłe), Leon Gradoń (nauki techniczne).

Odkrywca nowych komórek macierzystych

Prof. Mariusz Ratajczak bada komórki macierzyste, które są wielką nadzieją medycyny XXI w. Znajdują się w zarodkach, a także organizmach dorosłych - i mają cudowną zdolność odnawiania się, zmieniania i wytwarzania wyspecjalizowanych tkanek, np. mózgu, serca czy oka.

Nagrodę przyznano za odkrycie nowego typu komórek macierzystych w szpiku kostnym oraz krwi pępowinowej. W marcu tego roku prof. Ratajczak opowiadał w wywiadzie, jakiego udzielił "Dużemu Formatowi", o szczegółach swojej pracy:

"Cztery lata temu badaliśmy mysi szpik i zwróciliśmy uwagę na obecność w nim niezwykle drobnych i rzadkich komórek. Inni też dostrzegali je pod mikroskopem, lecz wydawało im się, że to uszkodzone fragmenty zdrowych komórek szpiku.

Tymczasem od kilku lat pojawiały się prace, z których wynikało, że szpik dorosłej myszy potrafi wytwarzać nie tylko elementy krwi, ale także np. mięśni czy mózgu. Wszyscy naokoło tłumaczyli ten fakt niezwykłą wprost plastycznością krwiotwórczych komórek szpiku. A nam to nie pasowało. Plastyczność - w porządku, ale nie aż taka. Gdyby szpik raz wytwarzał krew, a raz mięśnie, groziłoby to zbyt dużym galimatiasem. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem było istnienie nieznanych dotąd komórek.

Łatwo je było przeoczyć, bo jedna taka komórka zdarza się na 50-100 tys., a więc to dosłownie szukanie igły w stogu siana.

Komórki zafascynowały nas ze względu na wygląd. Maleńkie, w środku ogromne jądro, cytoplazmy jak na lekarstwo. One zupełnie nie pasowały do dorosłej myszy. Wyglądały, jakby je ktoś żywcem przeniósł z mysiego zarodka do dorosłego zwierzęcia. Chodziło jednak o to, by pokazać, co one potrafią. I tu z pomocą - jak to często w nauce bywa - przyszedł przypadek. Spróbowaliśmy je podhodować w obecności mysich komórek nowotworowych i dopiero to okazało się hitem. One dalej robiły już wszystko, o czym tylko zamarzyliśmy. Chcieliśmy mieć komórki nerwowe. Zmieniliśmy nieco warunki hodowli i proszę - mamy komórki nerwowe. Marzy się nam mięsień - za chwilę są komórki mięśnia. Mało tego, okazało się, że te komórki potrafią pomóc w naprawie uszkodzeń wywołanych przez udar mózgu u myszy. To była bomba. Takie same komórki są również w ludzkim szpiku."

Prof. Ratajczak sądzi, że komórki macierzyste będą kiedyś leczyć np. uszkodzone serce.

Uczony kieruje kilkunastoosobowym zespołem na uniwersytecie w Louisville w Kentucky. Wyjechał z Polski po habilitacji w 1990 r. na roczne stypendium w Filadelfii, ale został w USA na dłużej. Przeszedł tam wszystkie szczeble wtajemniczenia, został profesorem. Kontaktu z Polską nie stracił. W jego amerykańskim zespole gros stanowią Polacy, a na korytarzach bez przerwy słychać polski. Prof. Ratajczak uczestniczył w uruchamianiu ośrodka przeszczepiania komórek krwiotwórczych w Polsko-Amerykańskim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu, współtworzył też Europejskie Centrum Doskonałości Terapii Komórkami Macierzystymi. A teraz prowadzi Zakład Fizjologii w Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie (swej macierzystej uczelni, którą ukończył 25 lat temu).