|
Terapia genowa, komórki macierzyste, pastylka na wszelkie uzależnienia i coraz doskonalsze antybiotyki zapowiadają przełom w walce z wieloma nieuleczalnymi dziś chorobami. Pierwszy krok już został zrobiony. Koreańskim naukowcom udało się postawić na nogi sparaliżowaną 19 lat temu w wyniku wypadku kobietę. W tym odcinku cyklu Trendy zastanawiamy się, czy medycynę czeka kolejna rewolucja. W czym dziecko z cukrzycą typu 1 przypomina 37-letnią sparaliżowaną ofiarę ,wypadku samochodowego, 60-letnią pacjentkę po zawale serca lub 80-letniego chorego na alzheimera.
Choć zewnętrznie stan zdrowia tych osób jest zupełnie inny, łączy je wspólna przypadłość. Wszystkie straciły jeden typ wyspecjalizowanych komórek, których organizm sam nie jest w stanie zastąpić nowymi. Zanik komórek jest pierwotną przyczyną wielu poważnych schorzeń - od choroby Alzheimera po niewydolność mięśnia sercowego. l choć leczenie przeważnie łagodzi objawy, rzadko usuwa przyczynę choroby. Dlatego właśnie uczeni tak bardzo liczą na potencjał komórek macierzystych, czuli takich, które mogą dać początek wszystkim możliwym tkankom. Hodowane i wykorzystywane w odpowiedni sposób mogłyby uzupełnić niedobór dowolnych komórek w chorym organizmie. To oznaczałoby prawdziwy przelotu w medycynie - porównywalny z wynalezieniem antybiotyków ile teoria. Przed uczonymi stoi teraz wyzwanie: muszą nauczyć się sterować rozwojem komórek macierzystych. Toczą też zażarte spory, jaki ich typ - pobrane z krwi pępowinowej czy z wyhodowanych zarodków-byłby do tego najlepszy.
|